The Ghost Camera
1933. Kiedy na miejscu morderstwa robiono zdjęcie, aparat fotograficzny został wyrzucony przez okno zamku, by zniszczyć dowody. Wylądował on w bagażniku przejeżdżającego samochodu należącego do chemika Johna Graya, który po wywołaniu filmu stał się amatorskim detektywem i wyruszył na poszukiwania kobiety uchwyconej na zdjęciu.
